Kontakt
Biuro prasowe
Konserwatyzm polski – doktryna, nie metoda
12 grudnia 2015

„Bo konserwatyzm jest ideą, jest myślą ludzką a ta tworzy się ciągle”

Stanisław Cat Mackiewicz

Myśl konserwatywna formowała się w opozycji do koncepcji dominujących w okresie Rewolucji Francuskiej, w konfrontacji z poglądami radykałów, którzy chcieli zburzyć utrwalony przez wieki porządek społeczny. Za ojca konserwatyzmu uznaje się XVIII wiecznego brytyjskiego wiga Edmunda Burke’a, autora słynnego pamfletu Refleksje o rewolucji we Francji.[1] Burke atakował rewolucjonistów nie za taki czy inny kształt zmian, ale za to, że zmiany te odbywają się w oderwaniu od tradycji, że nowe wymyślone w głowach doktrynerów instytucje nie sprawdziły się w toku historii. Innymi słowy Burke, choć trwałe wartości nie były mu obojętne, koncentrował swą krytykę nie tyle na treści zmian, ile na metodzie ich dokonywania. Przeciwstawiał zatem rewolucji ewolucję jako metodę przeprowadzenia skutecznych reform.

Od Burke’a wywodzi się „ewolucjonistyczna” interpretacja konserwatyzmu. Mówi ona, że konserwatyzm nie posiada merytorycznej doktryny, a jedynie opowiada się za szacunkiem dla tradycji i ostrożnością we wprowadzaniu zmian w życiu społecznym i politycznym. Takie pojmowanie konserwatyzmu dominuje zwłaszcza w kręgu myśli angielskiej. Można mówić tu jednak o silnym wpływie specyficznych angielskich doświadczeń – niezakłóconej gwałtownymi wstrząsami ciągłości rozwoju historycznego.

Wybitny współczesny myśliciel konserwatywny Roger Scruton identyfikuje konserwatyzm z zachowawczością, która „akceptuje zmianę pod warunkiem zachowania ciągłości” i obroną społeczeństwa jako organizmu.[2]  Inny badacz Anthony Quinton uważa, że główna tradycja myśli konserwatywnej wywodzi się z trzech wzajemnie powiązanych idei: tradycjonalizmu, sceptycyzmu i przekonania o „organicznych związkach jednostki ze społeczeństwem”.[3] Według A. Quintona tradycjonalizm opowiada się za „ciągłością w polityce i podejrzliwie traktując wszelkie większe, nagłe zmiany, nade wszystko zaś gwałtowne zmiany rewolucyjne”.[4] Mądrość polityczna związana jest z akumulacją wielowiekowych doświadczeń i ewolucyjnie uformowanym dorobkiem instytucjonalnym, stąd konserwatywny sceptycyzm nieufnie odnosi się do abstrakcyjnych projektów oznaczających budowę instytucji politycznych od nowa. Wreszcie, konserwatyzm przekonany jest, że jednostki ludzkie „pomijając ich zasadniczy aspekt biologiczny, nie mogłyby się w pełni uformować niezależnie od społecznych instytucji i praktyk wśród których wzrastają”.[5] W tej perspektywie konserwatyzm byłby metodą odnoszenia się do rzeczywistości i jej zmiany i nie pozostawałby w związku z żadnymi trwałymi zasadami i ideami. Sam Anthony Quinton twierdził, że religia, obrona monarchii i roli dziedzicznej arystokracji miały znaczenie tylko w pewnych okolicznościach miejsca i czasu:

„Konserwatyzm jako ideologia ma charakter raczej proceduralny i metodologiczny niż rzeczowy. Nie zaleca on w sposób ogólny żadnych zasad ideałów czy instytucji, i w ten sposób znajduje się poza zasięgiem swej własnej dyskwalifikacji abstrakcyjnych teorii”.[6]

W opozycji do interpretacji proceduralistycznej, znajdują się poglądy tych myślicieli i badaczy, którzy w konserwatyzmie widzą zasady uniwersalne. Uważają oni, że wartości, których broni konserwatyzm, wykraczają poza konkretne okoliczności miejsca i czasu.[7]  Można wykazać, że zawężenie znaczenia konserwatyzmu do metody nie wytrzymuje próby w konfrontacji z francuską myślą kontrrewolucyjną z pierwszej połowy XIX wieku, która opowiadała się nie za zachowaniem istniejących tradycji oraz instytucji, lecz za przywróceniem zasad i wartości już obalonych. De Maistre zmierzał do przywrócenia takiej monarchii, która nie istniała już nawet w ostatniej fazie ancien regim’u.[8] Tradycjonalizm De Maistre’a i De Bonalda nie może być ujęty w ramy ewolucjonistycznej interpretacji konserwatyzmu, ponieważ radykalnie negował rzeczywistość społeczną i polityczną oraz formułował postulaty przywrócenia autorytetu religii, rekonstrukcji monarchii nie poddanej konstytucyjnym ograniczeniom oraz odrodzenia hierarchicznego społeczeństwa.

Francuska myśl kontrrewolucyjna nie jest jednak jedynym przypadkiem burzącym interpretację konserwatyzmu jako metody. Wymiar substancjalny konserwatyzmu pojawiał i pojawia się w pracach znajdujących się poza tym nurtem myśli zachowawczej. Motyw „konserwatywnej rewolucji” widoczny jest w myśli niemieckiej epoki weimarskiej. Potrzeba oparcia ładu społecznego na zasadach transcendentnych jest również obecna w tekstach XX wiecznych konserwatystów anglosaskich, w pracach Hugh Cecila, Clintona Rossitera, Russela Kirka, Huberta Mc Closky’iego i Samuela Huntingtona. I tak nawiązujący do Edmunda Burke’a Hugh Cecil wskazywał na szczególny szacunek dla wartości religii i uznania jej przez państwo, antyegalitaryzm, organicyzm i traktowanie własności prywatnej jako „niezbędnie potrzebnej dla żywotności społeczeństwa”.[9] Russel Kirk do zasadniczych idei konserwatyzmu zaliczał: wiarę w porządek transcendentny, obronę różnorodności przeciw egalitaryzmowi, hierarchiczną strukturę społeczeństwa, a także przekonanie, że „wolność i własność są ściśle ze sobą związane”.[10] Samuel Huntington stwierdzał natomiast, że konserwatyzm przyjmuje, że człowiek jest istotą religijną, postrzega społeczeństwo jako wytwór naturalny i organiczny i uznaje, że prawa jednostki wywodzą się z jej obowiązków wobec społeczeństwa.[11]

Pełna definicja konserwatyzmu musi zatem obejmować zarówno proceduralistyczny jak i merytoryczny aspekt doktryny. Rozumienie konserwatyzmu wyłącznie jako metody nie pozwala zrozumieć jego roli w sytuacji, w której przychodzi mu pełnić rolę aktywną w czasach kryzysu, promować zasady, które nie mają silnego oparcia w społecznej rzeczywistości. Można nawet postawić tezę, że doktryna konserwatywna jest odpowiedzią na stan kryzysu społecznego. Postulat ewolucjonizmu jest natomiast ważną, ale nie wyłączną odpowiedzią na zagrożenie tego ładu.

Polska jest szczególnym przykładem formowania się pełnowartościowej doktryny konserwatywnej w okresie kryzysu. Pierwszym kryzysem, z którym przyszło jej się zmagać, były następstwa upadku niezawisłego bytu państwowego w wieku XVIII, które sprawiły, że przez cały XIX wiek najważniejszą była kwestia niepodległości. W czasach PRL-u natomiast konserwatyzm stawiał kwestię przywrócenia ciągłości rozwoju historycznego i powrotu do społeczeństwa organicznego.

Deklarację ideową Ruchu Młodej Polski z 1979 roku można traktować jako pierwszy przejaw odrodzenia się polskiej myśli konserwatywnej w powojennej Polsce. Ruch Młodej Polski głosił, że obrona narodowej tradycji i ocalenie tożsamości oznacza

„konieczność zachowania ciągłości rozwoju historycznego, tak aby tworzone wartości i instytucje wynikały ewolucyjnie z przeszłości narodu i aby utrzymano z przeszłości to, co godne utrzymania; co zostało pozytywnie potwierdzone przez historię”.[12]

Deklaracja młodych konserwatystów wskazywała na związek z religią i kulturą chrześcijańską, nakaz harmonijnego łączenia wolności osobistej i społecznej z autorytetem władzy oraz na silną tradycję samorządnego organizowania się społeczeństwa i stwierdzała, że „realizacja tych norm życia zbiorowego może spowodować, że staniemy się znów społeczeństwem organicznym”.[13]Jednocześnie RMP podniosło charakterystyczną dla polskiego konserwatyzmu ideę silnego państwa całkowicie nieobecną w deklaracjach środowisk opozycyjnych o lewicowym rodowodzie.

„Niepodległe państwo polskie powinno harmonijnie rozwiązać antynomię silnej władzy państwowej i zasady wolności jednostki i grup społecznych wykorzystując w tym względzie najcenniejsze tradycje polskie i europejskie”.[14]

Wypada zatem przyznać rację tym autorom, którzy wskazują na podwójną naturę myśli konserwatywnej, szczególnie w jej polskiej wersji. Pogląd taki wyraził Stanisław Estreicher w szkicu poświęconym konserwatyzmowi, stwierdzając, że naczelnym jego motywem jest „obawa, aby nie skoczyć w próżnię, aby nie porzucić i nie odrzucić dotychczasowego stanu społecznego dla jakiegoś niepewnego ideału, dla jakiegoś nowego eksperymentu”.[15] Jednocześnie krakowski konserwatysta przyznawał poważne znaczenie pozytywnej stronie doktryny konserwatywnej i uważał, że jej kluczową ideą jest przekonanie, że „społeczeństwa ludzkie są wytworem najwyższej woli światem rządzącej, a ich celem jest doskonalenie ludzkości na miarę ideału Boga”.[16] Idea etyczno – religijna powinna zatem przenikać całą działalność państwa i ograniczać każdą władzę niezależnie od jej formy ustrojowej. Społeczeństwo mające cel metafizyczny jest wielopokoleniową wspólnotą, której nie sposób opisać w kategoriach kontraktu zawartego między jednostkami. Stąd stosunek konserwatystów do wolności jednostki jest krytyczny zarówno wobec projektów kolektywistycznych, jak i indywidualistycznych, zakładających przewagę tego co jednostkowe, nad tym co wspólnotowe:

„Z takiego pojmowania istoty społeczeństwa tłumaczy się także stanowisko konserwatyzmu wobec problemu wolności jednostki, która nie może być traktowana jako komórka w organizmie biologicznym, pozbawiona świadomości i odrębnego życia duchowego, ale jest atomem odpowiedzialnym i swobodnym. Konserwatyzm nie sprzyja omnipotencji państwa, aczkolwiek jest doktryną wybitnie polityczno-społeczną, nie liberalną. Z liberalizmem ma w tym zwalczaniu omnipotencji państwa punkt styczny, ale dzieli go od niego pogląd, że nie jednostka jest rzeczą od społeczeństwa starszą (teoria umowy społecznej), lecz przeciwnie, że społeczeństwo jest czymś od jednostki pierwotniejszym, bez żadnej sztucznej umowy istniejącym”.[17]

Konserwatywna wizja społeczeństwa rosnącego i żyjącego organicznie przyznaje szczególne znaczenie rodzinie jako najdawniejszej i najgłębiej w duszach zakorzenionej formie ludzkiego zrzeszenia. Tłumaczy również stosunek do państwa i narodu. Konserwatyzm odrzucając omnipotencję państwa nad jednostką opowiada się za silnym państwem i dąży do „takiej formy państwowej, aby cechował ją ład, trwałość i zabezpieczenie społeczeństwa od anarchii”.[18] Wreszcie poważne miejsce w aksjologii konserwatyzmu zajmuje naród ujmowany jako wspólnota rodzin w wyraźnej opozycji do nacjonalizmu uznającego potęgę narodu za cel sam w sobie.

Podobnie interpretował konserwatyzm bohater tego tomu Stanisław Cat Mackiewicz. W jego opinii konserwatyzm był czymś więcej niż metodą, stanowił bowiem doktrynę złożoną z kilku zasad wzajemnie ze sobą powiązanych. W tekście Zachowawczość ogłoszonym po zjeździe organizacji konserwatywnych pisał:

„Konserwatyzm wnosi do współczesnego życia polskiego 1) Renesans uczuć religijnych, walki z wszechwiedzą racjonalizmu i materializmu w życiu, w polityce, w nauce, w kulturze. 2) Państwowość, przypomnienie, że wyraz „patriotyzm” oznacza nie przywiązanie do narodowości, lecz przywiązanie, wierność ojczyźnie – państwu. 3) Tradycjonalizm, tutaj konserwatyści są wyrazem tego, co odczuwa naród cały, który w czasach niewoli nauczył się kochać polską tradycję. 4) Zerwanie z teorią o zwierzchnictwie ludu. 5) Regionalizm 6) Hasło solidarności wszystkich klas przeciwstawiane wezwaniu do walki klas. 7) Hasło obrony produkcji i obrony pracy przeciwstawiane demagogii żądającej powszechnej szczęśliwości, bez wskazania środków i sposobów na czerpanie tej powszechnej dla wszystkich szczęśliwości i zadowolenia.”.[19]

Przedstawiony wyżej esej Stanisława Estreichera i tekst Stanisława Cata Mackiewicza stanowiły próby sformułowania pełnej definicji konserwatyzmu, ze szczególnym wszakże uwzględnieniem doświadczeń polskiej myśli zachowawczej. Ich opinie odnosiły się do doktryny głównego nurtu polskiej myśli konserwatywnej, który w zgodnej opinii historyków identyfikowany jest z emigracyjnym Hotelem Lambert i krakowskimi Stańczykami.[20] Obie formacje występując w obronie religii i ładu społecznego podjęły pracę na rzecz odbudowy niepodległego państwa polskiego, przeprowadzając jednocześnie surowy rozrachunek ze słabościami I Rzeczypospolitej.

Jakie są zatem cechy specyficzne polskiego konserwatyzmu, jego kluczowe wartości i zasady? Przy całym wewnętrznym zróżnicowaniu polskiego konserwatyzmu wypada wskazać na trzy właściwości: kluczowe znaczenie katolicyzmu, zainteresowanie problematyką odbudowy silnego państwa i pozostającą w bliskiej relacji z tymi dwiema wartościami kwestie szczególnej odpowiedzialności Polski za narody związane z Rzecząpospolitą silnymi tradycjami kulturowymi i państwowymi.[21]

W wielu interpretacjach konserwatyzmu katolicyzm, a nawet uznanie dla roli religii, nie jest traktowany jako element podstawowy dla doktryny konserwatywnej i dążeń ugrupowań odwołujących się doń. W analizach wspomnianego wcześniej Anthony’ego Quintona religia jest jedynie elementem utrwalonego porządku społecznego, a konserwatyści stanowią formację uważającą „Kościół za niezbywalną podporę państwa w jego dążeniu do zapewnienia porządku i stabilności społecznej”.[22]  W czasach współczesnych, w których rola religii i Kościoła uległa znacznemu osłabieniu „konserwatysta może bez popadania w niekonsekwencję zaakceptować zmiany, którym kiedy indziej by się przeciwstawiał”.[23] Trzeba zauważyć, że interpretacja ta wyjaśnia ewolucję postaw i praktykę brytyjskich konserwatystów. Również Michael Oakeshott kwestionował związek polityki i postawy konserwatywnej „z prawem opatrznościowym, z moralnością czy religią”.[24] W tej perspektywie główne wątki myśli konserwatywnej, wraz z organiczną wizją społeczeństwa i rolą jednostki wobec wspólnoty nie posiadają znaczenia etyczno- religijnego.

Tymczasem, dla polskiego konserwatyzmu katolicyzm był czymś znacznie ważniejszym aniżeli jednym ze składników porządku społecznego. Stanisław Koźmian w teście podsumowującym doktrynę stańczyków stwierdzał:

„Najbardziej realistycznym, najracjonalniejszym, matematycznym pomimo swej idealnej treści, żywiołem bytu narodowego polskiego jest katolicyzm – jako katolicyzm, nie zaś jako jedna tylko forma patriotyzmu”.[25]

W myśli politycznej krakowskich konserwatystów katolicyzm był głównym filarem kultury Zachodu i prawdziwą podstawą ładu społecznego i publicznego. Widoczna w Estreicherowskiej definicji konserwatyzmu religijno – etyczna idea jako podstawa życia państwowego pozostaje charakterystyczną cechą polskiej myśli zachowawczej. Potwierdzają to wystąpienia programowe środowisk konserwatywnych w okresie II Rzeczypospolitej. Dla Zespołu Polityki najbardziej wartościowego środowiska konserwatywnego lat trzydziestych katolicyzm był prawdziwą skarbnicą i źródłem wartości kulturowych wiążących Polskę z Zachodem i wyznaczających drogę między indywidualizmem a kolektywizmem. Jak wspominałem, identyczną wrażliwość znajdziemy w dokumentach Ruchu Młodej Polski. Deklaracja przywoływała etykę chrześcijańską jako podstawowe źródło inspiracji ideowej i podkreślała wielką rolę Kościoła jako obrońcy tradycji narodowej i strażnika ładu społecznego.[26] Wypada zauważyć, że konserwatyzm, broniąc szczególnej społecznej i publicznej roli chrześcijaństwa występował jednocześnie przeciwko instrumentalizacji religii i krytycznie oceniał posługiwanie się autorytetem Kościoła dla celów politycznych. Zachowywał również opinię krytyczną w stosunku do prób narzucania wiary i poglądów religijnych sposobami radykalnymi i głosił w tym względzie potrzebę polityki umiaru.

Druga spośród istotnych cech polskiego konserwatyzmu wiąże się z historycznym doświadczeniem utraty niepodległości. Polski konserwatyzm stanął przed wyzwaniem obrony tradycyjnego ładu społecznego i odzyskania niepodległości państwowej. Napięcie istniejące między tymi zadaniami stanowiło najistotniejszy problem stojący na drodze rozwoju polskiej myśli zachowawczej. Rozprawa Marcin Króla Konserwatyści a niepodległość [27]  przedstawiła całą gamę zachowań i intelektualnych wyborów związanych z tym dylematem. Pośród tych wyborów znajdziemy również prace Kalasantego Szaniawskiego i Henryka Rzewuskiego pisarzy, którzy kwestionowali polskie aspiracje do niepodległego odbudowy bytu państwowego jako sprzeczne z wartościami konserwatywnymi. Stanowisko to znajdowało się jednak poza głównym nurtem polskiej myśli konserwatywnej, który nie rezygnował z idei odzyskania niepodległości.

Podstawowy nurt polskiego konserwatyzmu poświęcał problematyce państwowej i ustrojowej uwagę szczególną wysuwając postulat silnej władzy jako odpowiedź na wewnętrzne procesy, które doprowadziły do upadku I Rzeczypospolitej. Motyw ten widoczny już w wypowiedziach Hotelu Lambert kładących nacisk na ustanowienie silnej i sprawnej władzy został rozbudowany w pracach krakowskich konserwatystów. Stańczycy poddali ostrej krytyce tradycję liberum conspiro jako kontynuację liberum veto, które ukształtowało słabość ustrojową I Rzeczypospolitej. Postulat odbudowy silnej władzy państwowej był podstawową konkluzją najważniejszej książki Michała Bobrzyńskiego, Dziejów Polski w zarysie.[28]

Polski konserwatyzm nawiązując do dorobku zachodniej myśli zachowawczej formułował w dziedzinie ustrojowej własne oryginalne stanowisko. W latach II Rzeczypospolitej konserwatyzm bronił idei silnej władzy wykonawczej i sądowniczej w sporze z rzecznikami poglądów o nadrzędnej pozycji Sejmu w systemie konstytucyjnym i koncepcją aktualistycznie rozumianej suwerenności narodu, która miała być wyrażana przez większość parlamentarną. Krakowscy konserwatyści zainicjowali powstanie szkoły ustrojowego myślenia, która poszukiwała realnych, bo nie opartych na teoretycznych schematach, sposobów budowy ustroju godzącego w autorytet władzy i swobody obywatelskie. Wysiłek ten zaowocował pracami Jana Bobrzyńskiego, Adolfa Bocheńskiego, Stanisława Estreichera, Władysława Leopolda Jaworskiego, Stanisława Cata Mackiewicza, Adama Piaseckiego.

Konserwatyści byli niezwykle krytyczni wobec Konstytucji Marcowej i bardzo mocno wsparli działania sanacji na rzecz reformy ustroju i zmiany konstytucji. Cat Mackiewicz brał czynny udział w pracach parlamentarnych na rzecz rewizji konstytucji. Przypomnieć wypada, że zajmował w tej sprawie stanowisko radykalne uznając projekt konstytucji zgłoszony przez BBWR w 1929 roku za niesatysfakcjonujący. Można sądzić, że sympatia Cata dla środowiska Buntu Młodych i Polityki, skupionego wokół Jerzego Giedroyca brała się w niemałym stopniu ze wspólnego przekonania o potrzebie wzmocnienia władzy państwowej. Cat przywitał z entuzjazmem pierwszą poważną rozprawę Adolfa Bocheńskiego Ustrój a racja stanu. [29] Wyrażana w niej opcja na rzecz silnego państwa miała dać stabilną i efektywną władzę w sferze polityki zagranicznej i obronnej. Bocheński dzięki wspaniałej erudycji historycznej przedstawił ogromny materiał analityczno-porównawczy i sformułował tezę, że ustroje demokracji parlamentarnej i prezydenckiej pociągają za sobą ryzyko destabilizacji państwa i uzależnienia polityki zagranicznej od zmiennych fluktuacji opinii publicznej. Jeszcze po wojnie, w nieopublikowanej książce poświęconej Adolfowi Bocheńskiemu, Cat wyrażał się o rozprawie Bocheńskiego z niegasnącym entuzjazmem:

„Trzeba znać sytuację w Polsce w latach 1926 i 1928, aby zrozumieć, jak dalece argumenty i tendencje wypowiedziane w tej książce były  wtedy aktualne i więcej, jak dalece odpowiadały zamiarom i poglądom samego Piłsudskiego… Książka Bocheńskiego odpowiadała poglądom ówczesnego moralnego dyktatora polski, znalazła się jak gdyby w samym centrum zagadnień politycznych, była tym kawałkiem drzewa, który fala historii wynosi na swoim grzbiecie na szczyt”. [30]

Jednocześnie istotny dla polskiego konserwatyzmu był identyfikowany przez Cata regionalizm i sprzeciw wobec centralizmu trawiącego różnorodność kulturową. Silne państwo w centrum miało jednocześnie ufać w rozwój samorządności i czerpać siłę z różnorodności. Także i w tym wypadku widoczna jest ciągłość myśli polskiego konserwatyzmu. Adolf Bocheński apelował o decentralizację kulturalną Polski i opowiadał się za szerokim samorządem terytorialnym. [31] Pięćdziesiąt lat później Ruch Młodej Polski jako pierwsze środowisko opozycyjne wysunął postulat rekonstrukcji samorządu i „odchudzenia” państwa. Jesienią 1981 roku Jacek Bartyzel pisał, że „rzeczywista zmiana struktury władzy powinna nastąpić w wyniku decentralizacji państwa, nie zaś systemu rad narodowych”. [32]

Prymat myślenia państwowego leżał u podstaw trzeciej właściwości polskiej myśli konserwatywnej jaką było przyjęcie odpowiedzialności za narody związane z Rzeczpospolitą więzami historycznymi i państwowymi. Podstawowe znaczenie miała w tym wypadku konserwatywna krytyka nacjonalizmu jako tendencji zawężającej polskie aspiracje państwowe do obszaru etnicznie polskiego i wzgląd na misję Polski na Wschodzie.  W tekście Kilka pewników politycznych Stanisław Tarnowski pisał:

„My całą naszą cywilizację wzięliśmy z zachodniego łacińskiego świata; cały skład naszych pojęć religijnych, moralnych, politycznych i społecznych jest z tego wspólnego skarbu wzięty… W walce między zachodnią a wschodnią cywilizacją, która toczy się po cichu, a może kiedyś wybuchnąć jawnie, jeżeli nie chcemy wyprzeć się i zgubić siebie samych, musimy trzymać z Zachodem przeciw Wschodowi”. [33]

W innym miejscu ten sam autor apelował o prowadzenie liberalnej polityki mniejszościowej wobec Rusinów i integrowanie ich z Rzeczpospolitą.

„Na jednej ziemi siedzimy, musimy na niej żyć obok siebie, a prawo mamy do niej i jedni i drudzy… Na to prawo i Rusinów i Polaków jeden nastaje i gwałci je, Moskal, kiedy Polaków i katolików zmusza, żeby się z ziemi wyprzedawali i wynosili, a Rusinów na swoją wiarę przeciąga, i własnym językiem mówić im nie pozwala. Jeżeli on na swoim postawi, to w końcu nie będzie na Rusi ani Polaków, ani Rusinów, tylko będą Rosjanie i Rosja”– pisał przed 112 laty Stanisław Tarnowski jeden z twórców obozu krakowskich stańczyków. [34]

Projekty polityki szukającej porozumienia z Ukraińcami i wiązania z Polską wschodnich sąsiadów miały podwójny sens cywilizacyjny i polityczny. W tym drugim przypadku chodziło o możliwość osłabienia Rosji, co miało umocnić bezpieczeństwo Rzeczypospolitej. Linia ideowa zapoczątkowana w wystąpieniach Hotelu Lambert, obecna w pismach Józefa Szujskiego [35] – który w tym kontekście pisał o federacji – oraz Stanisława Tarnowskiego została rozwinięta w polskiej myśli konserwatywnej XX wieku i z pewnością wpłynęła na polską myśl polityczną i politykę wschodnią odrodzonej III Rzeczypospolitej. Kontynuatorami tej tradycji myślenia byli Stanisław Cat Mackiewicz, Adolf Bocheński i twórca paryskiej Kultury Jerzy Giedroyc, który w największym stopniu wpłynął na współczesną politykę wschodnią państwa polskiego.

Wyróżnione w tekście właściwości specyficzne polskiego konserwatyzmu istniały niezależnie od zmieniającego się kontekstu społecznego i upadku warstwy społecznej, która stanowiła podstawę polityki konserwatywnej w wieku XIX. Były widoczne w pracach konserwatywnych okresu międzywojennego i znalazły silny wyraz we współczesnej myśli konserwatywnej. Wspominany już Adolf Bocheński głęboko wierzył w żywotność konserwatyzmu i jego niezależność od czynników społeczno – materialnych. Odrzucał przekonanie, że zanikanie warstwy szlacheckiej musi prowadzić do obumarcia polityki konserwatywnej. Widział konserwatyzm jako siłę broniącą dziedzictwa chrześcijańskiego i wyrażającą ponadklasową orientację państwową. W tekście Konserwatyzm polski – czym był, czym jest i czym być powinien? stwierdzał kategorycznie „stronnictwo klasowe na prawicy, zwłaszcza jeśli jest emanacją klas bogatych, jest czymś beznadziejnym i szkodliwym dla państwa”. [36]

Dlatego też trwałość cech specyficznych polskiego konserwatyzmu sprawia, że na gruncie polskim termin neokonserwatyzm nie znajduje silnego uzasadnienia. Wedle Marcina Króla pojęcie to oznacza „konserwatyzm polegający na wymyśleniu tradycji politycznej, odpowiadającej racjom rozumu, ale nie reprezentowanej przez żadną aktywną warstwę polityczną”. [37] Tymczasem Marcin Król wcale nie udowadnia, że pomiędzy wystąpieniem stańczyków a kolejnymi pokoleniami polskich konserwatystów nastąpiło jakieś zerwanie. Chyba, że według Króla konserwatyzm jest możliwy tylko w społeczeństwie stanowym czy feudalnym. Jednakże wbrew tej teorii konserwatyzm w Polsce rozwijał się zachowując pewne specyficzne właściwości niezależnie od przemian społecznych. W II Rzeczypospolitej nie doszło ani do zerwania ciągłości, ani do przejścia na pozycje konserwatywne pisarzy o poglądach lewicowo – liberalnych, co na gruncie amerykańskim uzasadniało określenie poglądów Irvinga Kristola i Normana Podhoretza mianem neokonserwatywnych i wyróżnienie ich na wielobarwnej mapie amerykańskiego konserwatyzmu. Tymczasem, polski konserwatyzm zachował ciągłość i żywotność o czym świadczy także jego odrodzenie na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Był i jest czymś więcej niż metodą.

 

Kazimierz Michał Ujazdowski

 

Rozdział w monografii „Stanisław Mackiewicz, pisarz polityczny”, pod red. R. Habielski, K.Kamińska-Chełminiak, Oficyna Wyd. Aspra-JR, Warszawa 2015

 

[1] Edmund Burke, Refleksje o rewolucji we Francji i o debatach pewnych towarzystw londyńskich związanych z tym wydarzeniem, wyrażone w liście, który miał zostać wysłany do pewnego gentlemana w Paryżu, Kraków 1995
[2] Roger Scruton, Co znaczy konserwatyzm, Poznań 2002
[3] Anthony Quinton, Konserwatyzm [w:] Przewodnik po współczesnej filozofii politycznej, Warszawa 1998, str. 322
[4] Ibidem.
[5] Ibidem.
[6] Ibidem, str. 339
[7] Krzysztof Pieliński, Konserwatyzm jako oswajanie chaosu świata empirycznego, Warszawa 1993
[8] Zwrócił na to uwagę Ryszard Skarzyński w monografii poświęconej dziejom konserwatywnej filozofii politycznej: „…trzeba sobie z drugiej strony uświadomić, że konserwatyzm nie zawsze łączył się z dążeniem do utrzymania istniejącej rzeczywistości. Takie było wprawdzie jego pierwotne przesłanie, z biegiem czasu okazało się jednak, iż struktura i charakter rzeczywistości, w rezultacie zarówno gwałtownych zmian, jak i powolnej ewolucji, stały się inne, całkowicie obce zbyt skomplikowane, aby można było dochować wierność owemu przesłaniu”, Ryszard Skarzyński, Konserwatyzm. Z dziejów filozofii politycznej, Warszawa 1998, str. 12
[9] Hugh Cecil, Konserwatyzm, Warszawa 1915
[10] Russel Kirk, The conservative Mind. From Burke to Eliot, Indiana 1978
[11] Samuel Huntington, Conservatism as an ideology, “American Political Science Review” vol. II, 51-52 (1957)
[12] Deklaracja ideowa Ruchu Młodej Polski, Gdańsk 1979 [w:] Opozycja demokratyczna w Polsce 1976-1980. Wybór dokumentów, Warszawa 1994
[13] Ibidem.
[14] Ibidem.
[15] Stanisław Estreicher, Istota konserwatyzmu, Kraków 1928
[16] Ibidem.
[17] Ibidem.
[18] Ibidem.
[19] Stanisław Cat Mackiewicz, Zachowawczość, „Słowo” 1927, nr 249
[20] Antoni Dudek, Konserwatyzm [w:] B.Bankowicz, A.Dudek, J.M.Majchrowski, Główne nurty współczesnej polskiej myśli politycznej t.1, Kraków 1996
[21] Ogłoszony w roku 1922 program Stronnictwa Prawicy Narodowej stanowiący wykładnię głównych założeń polskiego konserwatyzmu stwierdzał: „Stronnictwo Prawicy Narodowej jest stronnictwem zachowawczym, a tym samym już określa się wyraźnie jego stosunek do dwóch zasadniczych problemów życia społecznego, jakich znaczenie wystąpiło z taką siłą zwłaszcza w stosunkach obecnych, a mianowicie do problemów religijnych i problemu praworządności”, Program SPN, Kraków 1922 [w:] Alicja Bełcikowska, Stronnictwa i związki polityczne w Polsce, Warszawa 1925, str. 746-756
[22] Anthony Quinton, op.cit. str. 339
[23] Ibidem.
[24] Michael Oakeshott, O postawie konserwatywnej [w:] Wieża Babel i inne eseje, Warszawa 1999
[25] Stanisław Koźmian, Szkoła patriotyzmu politycznego [w:] Marcin Król, Stańczycy. Antologia myśli społecznej i politycznej konserwatystów krakowskich, Warszawa 1985, str. 225
[26] Deklaracja ideowa Ruchu Młodej Polski, op.cit.
[27]Marcin Król, Konserwatyści a niepodległość.Studia nad polską myślą konserwatywną XIX wieku., PAX 1985
[28] Michał Bobrzyński, Dzieje Polski w zarysie, PIW 1987
[29] Adolf Bocheński, Ustrój a racja stanu, [w:] K.M.Ujazowski, Adolf Bocheński. Imperializm państwowy. Wybór pism. OMP-MHP 2015
[30] Stanisław Cat Mackiewicz,  Niedokończona biografia Adolfa Bocheńskiego, 1948, str. 53 i 57,  archiwum prywatne autora
[31] Adolf Bocheński, O decentralizację kulturalną Polski, [w:] K.M. Ujazdowski, Adolf Bocheński. Imperializm państwowy. Wybór pism.,  OMP-MHP 2015
[32] Jacek Bartyzel, Ku czemu powinna zmierzać „Solidarność”, „Bratniak” 1981, nr 28
[33] Stanisław Tarnowski, Kilka pewników politycznych [w:] Marcin Król, Stańczycy…, str.249
[34] Stanisław Tarnowski, O Rusi i Rusinach [w:] Paweł Kowal, Nie jesteśmy ukrainofilami. Polska myśl polityczna wobec Ukraińców i Ukrainy. Antologia tekstów, Wrocław 2002, str. 55-56.
[35] Józef Szujski, Kilka prawd z dziejów naszych. Ku rozważeniu w chwili obecnej [w:] Marcin Król..., str. 71
[36] Adolf Bocheński, Konserwatyzm polski – czym był, czym jest i czym być powinien?, http://www.omp.org.pl/artykul.php?artykul=119  (stan na 5.10.2015)
[37] Marcin Król, Szlachta i konserwatyzm, „Twórczość” 1974, nr 8